Dawno nie miałam chłopa w domu,
jestem dość fajną, młodą wdową,
ktoś powie – życie, Boże święty,
że otwór miewasz zarośnięty.
Na dworze chłodno, idzie zima,
trudno bez ciepłych rąk wytrzymać,
więc cię znalazłam w ogłoszeniu,
z nadzieją, że mi los odmienisz.
Zjawiłeś się u mnie wieczorem,
tryskałeś werwą i humorem
i nawet chwila nie minęła,
jak dziarsko wziąłeś się do dzieła.
Te twoje ruchy, tam, z powrotem,
z wysiłku się zalałeś potem,
a ja z uśmiechem, tak jak stałam,
z rozkoszą aż się rozebrałam.
z kożucha kominiarzu
Zaiskrzyło erekcjato
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości