Spotkałem miłość swą po latach,
a była miłość to skrzydlata,
mieszkała na parterze w blokach,
a ja fruwałem z nią w obłokach.
Spytała krótko: - Co u Ciebie?
A ja przyziemny (już nie w Niebie),
z uśmiechem mówię: - A dziękuję.
i rozdrażnienie swe maskuję.
Mijamy sklepy, restaurację,
ona zaprasza na kolację,
ja głodny, lecz użyłem sprytu
mówiąc, że nie mam apetytu,
a zresztą jestem po kolacji,
(tu mi zabrakło koncentracji)
i czuję, że mam bladość skóry…
Tak chciałbym uciec, choćby w góry!
Usiedliśmy w parku na skwerze,
a ona widząc, że mnie bierze,
pyta: - Coś taki napalony?
A ja się wiercę jak szalony!
Mówię spokojnie – wybacz miła,
przepraszam, lecz to wyższa siła,
żeby się spełnił cel intymny,
muszę wziąć prysznic – prysznic zimny
mam owsiki
Siła wyższa erekcjato
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości