chcę poczuć Twój zapach ostatni raz
zbyt dobrze pamiętam te szkolne czasy
kiedy miłość młodzieńcza zapukała, po raz pierwszy
w okolice klatki piersiowej
nigdy nie byłeś łatwym uczuciem
dla mnie - nigdy nie pozbawionym sensu
nawet gdy ktoś nadał mojemu tacie
że widział mnie z Tobą po szkole
bywało trudno
zostaw go, on nie jest dla ciebie,
typ spod ciemniej gwiazdy,
zrujnuje Ci życie i nie zaprowadzi donikąd
Ty zaprowadziłeś mnie na stację benzynową o 4 nad ranem i piłam z tobą tigera
ja zaprowadziłam cię do Teatru Jaracza, usiedliśmy w ostatnim rzędzie
gdy wyszliśmy czułam się jak diva na czerwonym dywanie
lubiłam stać z tobą na ulicy
szczególnie gdy padał deszcz
poszliśmy razem nawet do łóżka
(no widzisz, tatuś)
był ogień, chemia, nutka adrenaliny
było mi z Tobą - tak po prostu - dobrze
i tak po prostu, minęło mi z Tobą dobre dziesięć lat
ja chcę iść do przodu
Ty wciąż zostajesz w tyle
i choć są takie miłości
których nigdy nie przestaje się kochać
musiałam pogodzić się z tym,
że nigdy nie będzie nam dane spędzić wspólnie rodzinnych świąt
dziś żegnam Pana bez do widzenia
kupuje iqos'a
Erekcjato które nie lubi pożegnań
Erekcjato które nie lubi pożegnań
dlaczego tjr. tekst ma problem z definicja erekcjato, popelniasz szkolne bledy, ktore zabijaja esplozje. frazy takie jak: chce poczuc twoj zapach, w okolice klatkie piersiowej, zostaw go, zrujnuje ci zycie, minelo dziesiec lat, stacje benzynowa, teatru jaracza, informuja czytelnika o papierosie. awersacja staje sie tylko rozwiazaniem zagadki a nie odwroceniem tekstu o 180°, kupuje iqos to kontynuacja tekstu / flacjato. tekst jest poprawny warsztatowo jako wiersz ale jako erekcjato, lezy i kwiczy.
dajcie zyc grabarzom
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość