wybrzydzałaś chleb spleśniały
bar mleczny chronił przed głodem
numerki nas ratowały
w nocy pod kocem przed chłodem
pożegnałaś mnie kopniakiem
dla byle jakiej fujary
walczę do dziś z twoim brakiem
choć brakuje mi już pary
wszędzie byłem wszystko miałem
żyjąc skromnie w swojej nędzy
marnie grosza nie wydałem
na chuj mi tyle pieniędzy
kiedy nie mam na co wydać
obdarować baby jędzy
mogłabyś się teraz przydać
na chuj mi tyle pieniędzy
socjalnych
erekcjato bezspadkowe
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości