zolte liscie klonu
na trawie zielonej
gdyby nie dzien jasny
myslalbys ze gwiazdy
sfrunely na ziemie
a pazdziernik drzemie
drzewa rozebrane
przymrozki nad ranem
brodze w suchych lisciach
zapach szelest w myslach
przypomnial jak nowy
stary park lipowy
dawno zapomniany
i dzieciece plany
najpierw gora lisci
wszyscy uroczyscie
zbieraja i znosza
by potem z rozkosza
w biegu w lisci puchu
ladowac na brzuchu
lipy tam gdzie zawsze
tylko nieco starsze
znowu liscie leca
moze innym dzieciom
na lipe
-
Margot
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość