Strona 1 z 1

sms- paradygmaty (retrospekcja)

: 2021-11-01, 09:26
autor: Boob
uwierz,
nie istnieje kres
naszej wędrówki.

gdzieś w poczekalni
zatrzymamy się wszyscy,
równi bez imion
święci parweniusze.

Bóg,
On sprawiedliwy,
w akcie miłosierdzia
nie odbierze nam wolnej woli.

między błyskami plejad i hiad,
zbuntowany
czujesz zapach materii.

zastanawiasz się,
czy wierzyć w prawdę
o sensie istnienia.

w moim domu 
na dębowej półce,
obok starego zegara 
zamieszkały

upadłe anioły.

sms- paradygmaty (retrospekcja)

: 2021-11-25, 19:33
autor: borowik
Hmm.. Ostatnio dochodzę do wniosku, że po śmierci człowiek umiera i na tym kończy się przygoda. Nie ma już nic więcej. Dlaczego? Otóż, gdybym umarł i dalej istniał, to na pewno podjąłbym próbę skontaktowania się ze światem, do którego zdążyłem się przyzwyczaić. Zadzwoniłbym do przyjaciół i przekazał informację. " Słuchaj Jurek, jest tak i tak. Wpadaj." albo " No wiesz, rewelki nie ma. Nie musisz się śpieszyć."

Historia ludzkości liczy tysiąclecia i nie ma żadnej niepodważalnej wiedzy, co do kontaktów z tamtą stroną. Są jakieś teorie, ale nic pewnego. To wydaje się mało prawdopodobne, żeby przez tyle wieków, nie udało się uzyskać klarownej wiedzy na ten temat.

Jest też bardziej niepokojąca interpretacja. Otóż po śmierci jest tak przejebane, że celowo jest utrzymywane w tajemnicy, co będzie potem, żeby nikt się nie zniechęcał w kontekście wypełniania narzuconych obowiązków w obecnym świecie. Ze świadomego niewolnika nie ma pracownika.

sms- paradygmaty (retrospekcja)

: 2021-11-27, 19:48
autor: Boob
Podzielam Twój pogląd, że człowiek umiera i na tym kończy się przygoda. Wraz ze śmiercią uwalniasz się jedynie od problemów i wchłania Cię nicość. Jedyny dowód , że istniałeś to pamięć żyjących.

sms- paradygmaty (retrospekcja)

: 2021-11-30, 11:33
autor: borowik
Teoria, dobra jak każda inna w tej materii. Nie sposób udowodnić, że jest prawdziwa i też nie sposób dowieść, że jest fałszywa. :) Również pozdrawiam.

sms- paradygmaty (retrospekcja)

: 2021-11-30, 23:05
autor: nanie
zakończenie przygody byłoby koszmarnie niesprawiedliwe, ja wierzę w to, że ci, którzy nie zostali osądzeni, tu na ziemi, za swoje zbrodnie, zostaną osądzeni, gdzieś tam i jednak poniosą karę
(ale to tylko z mojego ludzkiego punktu widzenia)

właściwie tylko w to wierzę i tego bardzo bym chciała
żeby sprawiedliwości stało się zadość
i każdy jak nie tu, to gdzieś tam, otrzymał to, na co sobie zasłużył