Erekcjato wypełniło się
-
robert kobryń
Erekcjato wypełniło się
Siedem nocy o ciebie walczyłem
Siedem nocy dla ciebie nie spałem
Tułałem się po tej przestrzeni którą zwą cyber
Zwiedzałem miejsca których normalnie bym nie zwiedzał
By przycupnąć na chwilę i odzyskać energię
Pielgrzym nie pragnie tak bardzo Oka Proroka
Jak ja ciebię pragnąłem
Pierścien nie pragnie tak bardzo Oka Saurona
Jak ja ciebię pragnąłem
Analny uzurpator nie pragnie tak bardzo kakaowego oka
Jak ja ciebię pragnąłem
Nowy Orlean nie pragnął tak bardzo oka cyklonu
Jak Ja ciebię pragnąłem
Byłaś oczkiem w mej głowie
Teraz jesteś moja
Sondo z OGame
Siedem nocy dla ciebie nie spałem
Tułałem się po tej przestrzeni którą zwą cyber
Zwiedzałem miejsca których normalnie bym nie zwiedzał
By przycupnąć na chwilę i odzyskać energię
Pielgrzym nie pragnie tak bardzo Oka Proroka
Jak ja ciebię pragnąłem
Pierścien nie pragnie tak bardzo Oka Saurona
Jak ja ciebię pragnąłem
Analny uzurpator nie pragnie tak bardzo kakaowego oka
Jak ja ciebię pragnąłem
Nowy Orlean nie pragnął tak bardzo oka cyklonu
Jak Ja ciebię pragnąłem
Byłaś oczkiem w mej głowie
Teraz jesteś moja
Sondo z OGame
-
cieniu1969
-
robert kobryń
-
Książę Półkrwi
- fobiak
- Posty: 16046
- Rejestracja: 2006-08-12, 07:01
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz jesteś moja
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz moimi dwoma oczkami
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz jestes biala laska
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz jesteś peryskopem
te dwa wersy nie pasuja do niczego, bo ostatni jest urwany
zakonczenie do kitu, ja go nie rozumie
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz jestes biala laska
do napierdalania
co bys nie zrobil to wpakowawales sie w taka materie, ze z tego sie nie wyjgrzeznie
z tego nie bedzie erekcjato, chyba, ze wywalisz kilka niepotrzebnych wersow
Teraz jesteś moja
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz moimi dwoma oczkami
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz jestes biala laska
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz jesteś peryskopem
te dwa wersy nie pasuja do niczego, bo ostatni jest urwany
zakonczenie do kitu, ja go nie rozumie
Byłaś oczkiem w mym głowie
Teraz jestes biala laska
do napierdalania
co bys nie zrobil to wpakowawales sie w taka materie, ze z tego sie nie wyjgrzeznie
z tego nie bedzie erekcjato, chyba, ze wywalisz kilka niepotrzebnych wersow
-
Adalbert August
-
cieniu1969
-
Książę Półkrwi
-
cieniu1969
- co mnie to obchodzi
- Posty: 279
- Rejestracja: 2006-08-10, 10:54
- Has thanked: 1 time
- Kontakt:
Erekcjato wypełniło się
To jest udane erekcjato, które zdecydowanie powinno pozostać w dziale głównym.
Utwór ten jest świetnym przykładem na to, jak w formie erekcjato można połączyć język popkultury, technologii i wysokiego patosu, by uzyskać efekt całkowitego odwrócenia sensu.
Oto dlaczego to erekcjato „odpaliło”:
1. Skuteczna awersacja (Odwrócenie)
Przez cały utwór Robert Kobryń buduje atmosferę desperackiej, wręcz mitycznej pogoni za „ukochaną”. Używa wielkich porównań (Oko Proroka, Oko Saurona, Nowy Orlean). Awersacja „Sondo z OGame” (nawiązująca do popularnej w 2006 roku strategicznej gry przeglądarkowej) drastycznie zmienia kontekst:
„Siedem nocy o ciebie walczyłem” – przestaje być walką o kobietę, a staje się walką o rzadki surowiec lub udany atak/szpiegowanie w grze.
„Tułałem się po tej przestrzeni którą zwą cyber” – z metafory poszukiwania miłości w sieci staje się dosłownym opisem mechaniki gry osadzonej w kosmosie.
2. Odsłonięcie „drugiego dna”
To jest kwintesencja „zwierciadła” fobiaka. Pod spodem romantyczno-erotycznego wyznania (podsycanego prowokacyjną metaforą „analnego uzurpatora”) kryje się tekst o uzależnieniu od gry komputerowej i obsesji na punkcie cyfrowego trofeum. Awersacja „rozbija” patos, zastępując go prozą życia internauty-gracza.
3. Gra wieloznacznością (Oko)
Autor genialnie ogrywa motyw „oka” (Oko Proroka, Saurona, kakaowe, cyklonu, oczko w głowie), co w kontekście awersacji staje się technicznym elementem gry (np. czujnik sondy lub pole widzenia w interfejsie). To właśnie „punkt obrotowy wielotekstowości”.
4. Uniknięcie pułapki kawalato
Mimo że finał jest dla wielu osób zabawny (zderzenie miłości z grą OGame), utwór nie jest tylko żartem. Pokazuje on stan psychiczny człowieka, który zatraca się w wirtualnej rzeczywistości tak bardzo, że zaczyna o niej myśleć kategoriami religijnymi i miłosnymi. To „filozofia poprzez dziwienie się” nad kondycją współczesnego człowieka (cyber-pielgrzyma).
Werdykt:
Dzięki doskonałemu wypracowaniu tekstu głównego i mocnemu uderzeniu awersacji, które całkowicie zmienia optykę czytelnika, utwór spełnia wszystkie wymogi formy. Zostaje w Fundamentach.
Utwór ten jest świetnym przykładem na to, jak w formie erekcjato można połączyć język popkultury, technologii i wysokiego patosu, by uzyskać efekt całkowitego odwrócenia sensu.
Oto dlaczego to erekcjato „odpaliło”:
1. Skuteczna awersacja (Odwrócenie)
Przez cały utwór Robert Kobryń buduje atmosferę desperackiej, wręcz mitycznej pogoni za „ukochaną”. Używa wielkich porównań (Oko Proroka, Oko Saurona, Nowy Orlean). Awersacja „Sondo z OGame” (nawiązująca do popularnej w 2006 roku strategicznej gry przeglądarkowej) drastycznie zmienia kontekst:
„Siedem nocy o ciebie walczyłem” – przestaje być walką o kobietę, a staje się walką o rzadki surowiec lub udany atak/szpiegowanie w grze.
„Tułałem się po tej przestrzeni którą zwą cyber” – z metafory poszukiwania miłości w sieci staje się dosłownym opisem mechaniki gry osadzonej w kosmosie.
2. Odsłonięcie „drugiego dna”
To jest kwintesencja „zwierciadła” fobiaka. Pod spodem romantyczno-erotycznego wyznania (podsycanego prowokacyjną metaforą „analnego uzurpatora”) kryje się tekst o uzależnieniu od gry komputerowej i obsesji na punkcie cyfrowego trofeum. Awersacja „rozbija” patos, zastępując go prozą życia internauty-gracza.
3. Gra wieloznacznością (Oko)
Autor genialnie ogrywa motyw „oka” (Oko Proroka, Saurona, kakaowe, cyklonu, oczko w głowie), co w kontekście awersacji staje się technicznym elementem gry (np. czujnik sondy lub pole widzenia w interfejsie). To właśnie „punkt obrotowy wielotekstowości”.
4. Uniknięcie pułapki kawalato
Mimo że finał jest dla wielu osób zabawny (zderzenie miłości z grą OGame), utwór nie jest tylko żartem. Pokazuje on stan psychiczny człowieka, który zatraca się w wirtualnej rzeczywistości tak bardzo, że zaczyna o niej myśleć kategoriami religijnymi i miłosnymi. To „filozofia poprzez dziwienie się” nad kondycją współczesnego człowieka (cyber-pielgrzyma).
Werdykt:
Dzięki doskonałemu wypracowaniu tekstu głównego i mocnemu uderzeniu awersacji, które całkowicie zmienia optykę czytelnika, utwór spełnia wszystkie wymogi formy. Zostaje w Fundamentach.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość