nowy porządek czyli kwaśne winogrona i słodkie cytryny
: 2011-12-28, 06:23
Poszedłem w stronę parku w Starym Wrzeszczu, pod pretekstem poszukiwania sklepu całodobowego. Nie wziąłem okularów, by w połączeniu z ciemnościami i wrodzoną patologią zmysłu orientacji, łatwiej chłonąć otaczająca rzeczywistość. Krążyłem kilkanaście minut, lecz nic się nie wydarzyło. Coś musi jednak nastąpić.
Dziesiątego września dwutysięcznego pierwszego roku, zasnąłem w wyniku przedawkowania lekarstw, obudziłem się po trzech dniach, w nowym świecie. Mężczyzna, który zmasakrował mnie w dziesięć lat po okolicznościach trzeciego epizodu, w wyniku czego spędziłem dwa tygodnie na intensywnej terapii, zginął w wypadku, porażony prądem, dokładnie rok później. W trzydzieste czwarte urodziny miały miejsce dwa istotne wydarzenia. Z depresji wyszedłem dnia następnego. Chrześniak Wiktor przyszedł na świat dwudziestego czwartego grudnia. Świadomy swej wielkości, oczekuję rozwoju zdarzeń.
muza
Dziesiątego września dwutysięcznego pierwszego roku, zasnąłem w wyniku przedawkowania lekarstw, obudziłem się po trzech dniach, w nowym świecie. Mężczyzna, który zmasakrował mnie w dziesięć lat po okolicznościach trzeciego epizodu, w wyniku czego spędziłem dwa tygodnie na intensywnej terapii, zginął w wypadku, porażony prądem, dokładnie rok później. W trzydzieste czwarte urodziny miały miejsce dwa istotne wydarzenia. Z depresji wyszedłem dnia następnego. Chrześniak Wiktor przyszedł na świat dwudziestego czwartego grudnia. Świadomy swej wielkości, oczekuję rozwoju zdarzeń.
muza