W cieniu osobliwości
: 2012-07-14, 15:38
Fruną nocne wrony,
jak koszmar przemęczenia
i codzienności.
Szybują gdzieś,
w stronę
latarni morskiej.
Tam przez dualizm,
wybielają się,
stają się
białymi mewami.
W cieniu,
w świetle osobliwości,
które prześwietla,oślepia,
ubiór ich duszy,
codzienność cudzołożenia.
W moich myślach,
to nic nie zmienia.
Czarne poleciało,
do wybielenia...
jak koszmar przemęczenia
i codzienności.
Szybują gdzieś,
w stronę
latarni morskiej.
Tam przez dualizm,
wybielają się,
stają się
białymi mewami.
W cieniu,
w świetle osobliwości,
które prześwietla,oślepia,
ubiór ich duszy,
codzienność cudzołożenia.
W moich myślach,
to nic nie zmienia.
Czarne poleciało,
do wybielenia...