Wyścigi erekcjato
: 2025-12-31, 06:08
Od najmłodszych lat jeździłam,
na tornistrze zimą z góry,
hulajnogą też pędziłam,
omijając w jezdni dziury.
Była jazda na koniku,
na rowerze po chodniku,
ale człowiek był zbyt młody,
żeby jeździć samochodem.
Gdy wreszcie dorosła byłam,
prawo jazdy zaliczyłam,
kasę mi dołożył tata,
na zakup starego fiata.
Była to szalona jazda,
ja za kółkiem, niczym gwiazda,
pruję jak rajdowiec stary,
a wtem widzę istne czary!
Nagle gość – chyba sportowiec,
zaczął gnać jak odrzutowiec,
jakiś dziadek, cisnął laską,
a ten pędzi mi przed maską!
Myślę – chyba jest wariatem,
że się ściga z moim fiatem,
kilometrów z pięć zrobiłam,
no i wreszcie odpuściłam
jazdę po chodniku
na tornistrze zimą z góry,
hulajnogą też pędziłam,
omijając w jezdni dziury.
Była jazda na koniku,
na rowerze po chodniku,
ale człowiek był zbyt młody,
żeby jeździć samochodem.
Gdy wreszcie dorosła byłam,
prawo jazdy zaliczyłam,
kasę mi dołożył tata,
na zakup starego fiata.
Była to szalona jazda,
ja za kółkiem, niczym gwiazda,
pruję jak rajdowiec stary,
a wtem widzę istne czary!
Nagle gość – chyba sportowiec,
zaczął gnać jak odrzutowiec,
jakiś dziadek, cisnął laską,
a ten pędzi mi przed maską!
Myślę – chyba jest wariatem,
że się ściga z moim fiatem,
kilometrów z pięć zrobiłam,
no i wreszcie odpuściłam
jazdę po chodniku