Nieśmiertelny erekcjato
: 2025-12-31, 06:29
Od zawsze, to ja byłem draniem,
bywałem krnąbrny i niegrzeczny,
już jako dziecię swoją nianię,
dorwałem w sposób dość bezpieczny.
W rajstopach na bank raz napadałem,
by forsy mi nie brakowało,
najgorsze trucizny łykałem,
lecz wrażeń wciąż mi było mało.
Garściami brałem narkotyki,
alkohol płynął niczym lawa,
wciąż się wdawałem w bijatyki,
bo brała mnie zabawa krwawa.
Nie jestem wzorem dla młodzieży,
nie świętym, wręcz złodziejem byłem,
możecie wierzyć, lub nie wierzyć,
ale w swym życiu to przeżyłem
kilku papieży
bywałem krnąbrny i niegrzeczny,
już jako dziecię swoją nianię,
dorwałem w sposób dość bezpieczny.
W rajstopach na bank raz napadałem,
by forsy mi nie brakowało,
najgorsze trucizny łykałem,
lecz wrażeń wciąż mi było mało.
Garściami brałem narkotyki,
alkohol płynął niczym lawa,
wciąż się wdawałem w bijatyki,
bo brała mnie zabawa krwawa.
Nie jestem wzorem dla młodzieży,
nie świętym, wręcz złodziejem byłem,
możecie wierzyć, lub nie wierzyć,
ale w swym życiu to przeżyłem
kilku papieży