Ramolo i Julia erekcjato
: 2025-12-31, 06:33
Ty moją Julią zawsze byłaś
którą widziałem na balkonie,
choć w międzyczasie dość przytyłaś
i mnie też posiwiały skronie,
jednak ten widok z lat młodości,
utkwił mi w głowie, niczym strzała,
choć bolą postarzałe kości
i tyś się mocno poszarzałaś.
Gdy Cię po latach zobaczyłem,
wszystko wydało mi się małe,
chociaż nie wszystko – bo przytyłem,
choć jadam pół, zamiast jeść całe.
I balkon też małych rozmiarów,
który był nierozłączny z Tobą,
kiedy dokonywałaś czarów
i który był Twoją ozdobą.
Kurczowo dzierżąc się poręczy
widzę Cię z wzrokiem przygaszonym
i nie wiem, czy mi ktoś zaręczy,
że jesteś Julią tą z Verony
Nie ważny czas, minione lata,
miłość nie zgaśnie, nie ma mowy,
będę Cię kochał po kres świata,
zachowam w sercu obraz nowy
z balkonikiem
którą widziałem na balkonie,
choć w międzyczasie dość przytyłaś
i mnie też posiwiały skronie,
jednak ten widok z lat młodości,
utkwił mi w głowie, niczym strzała,
choć bolą postarzałe kości
i tyś się mocno poszarzałaś.
Gdy Cię po latach zobaczyłem,
wszystko wydało mi się małe,
chociaż nie wszystko – bo przytyłem,
choć jadam pół, zamiast jeść całe.
I balkon też małych rozmiarów,
który był nierozłączny z Tobą,
kiedy dokonywałaś czarów
i który był Twoją ozdobą.
Kurczowo dzierżąc się poręczy
widzę Cię z wzrokiem przygaszonym
i nie wiem, czy mi ktoś zaręczy,
że jesteś Julią tą z Verony
Nie ważny czas, minione lata,
miłość nie zgaśnie, nie ma mowy,
będę Cię kochał po kres świata,
zachowam w sercu obraz nowy
z balkonikiem