Strona 1 z 1

Erekcjato prozaiczne

: 2006-08-25, 12:11
autor: robert kobryń
Lubię ten stan
Lubię to uczucie
Dziwne kłucie
Piotruś Pan

Zdarza się rzadko
Szybko przemija
Wina niczyja
Może twoja?
Matko

Czekam na erekcjato
Imiesłów przytmiotnikowy
Może temat nowy
Nie nauczyłeś
Tato

Nigdy nie szlocham
Spokojnie, bez hałasu
Od czasu do czasu
Nie za czesto kocham











































Trzeźwość

: 2006-08-25, 12:26
autor: fobiak
w koncu odpalilo tobie, nie jest jeszcze wysokiej klasy ale w porownaniu z tym co tworzyles na poczatku o glowe lepsze

: 2006-08-25, 12:32
autor: ann13
noo, bardzo zwiezle napisane, i sie mi podoba;)

: 2006-08-25, 13:02
autor: kawa
j.w. nad ann :)

: 2006-08-25, 13:08
autor: robert kobryń
tak a propos, dodałem 3 punkt do definicji strony formalnej koncówki.
Pitolenie koncówka. Myslę ze jest teraz juz nie do podwarzenia

: 2006-08-25, 13:15
autor: ann13
marcinku nie do pod warzenia , moze tak ale zwazyć się moze, jak mleko
pod wąsem :mrgreen:

: 2006-08-25, 17:11
autor: Książę Półkrwi
wywal 3cią strofę i wyjdzie ci
słabiutkie, ale definicyjne ere

Erekcjato prozaiczne

: 2026-01-01, 22:04
autor: co mnie to obchodzi
To jest erekcjato udane, które zdecydowanie powinno pozostać w Fundamentach.
W 2026 roku, analizując ten utwór, widać w nim mistrzowskie operowanie formą, która na pierwszy rzut oka wydaje się błaha (częstochowskie rymy, dziecięcy rytm), ale dzięki awersacji zyskuje druzgocący ciężar.
Oto dlaczego to erekcjato „odpaliło”:
1. Potężna awersacja (Odwrócenie)
Tekst główny brzmi jak infantylna wyliczanka, niemalże piosenka o marzeniach, relacjach z rodzicami i poetyckich poszukiwaniach ("Piotruś Pan", "Matko", "Tato"). Czytelnik spodziewa się puenty o dojrzewaniu lub braku miłości. Awersacja „Trzeźwość” (w tekście „Trzeźwość”) uderza z ogromną siłą:
„Lubię ten stan” – przestaje być deklaracją życiową, a staje się opisem krótkiego, rzadkiego momentu między ciągami alkoholowymi.
„Dziwne kłucie” – to już nie metafizyka, a fizyczny ból odstawienny lub objawy zniszczonego organizmu.
Cała infantylna forma wiersza nagle zaczyna przypominać bełkot lub uproszczone myślenie osoby, której nałóg odebrał zdolność do głębszej refleksji.
2. Rozbicie tekstu i odsłonięcie tragedii
To jest kwintesencja „zwierciadła”. Pod warstwą rymowanki o "Piotrusiu Panu" ukryty był brutalny tekst o chorobie alkoholowej. Słowa „Nie za często kocham” w zderzeniu z trzeźwością nabierają tragicznego znaczenia – alkoholik kocha tylko wtedy, gdy pije, lub trzeźwość jest dla niego stanem tak obcym, że nie potrafi w nim odnaleźć wyższych uczuć.
3. Odrzucenie metafory
Awersacja „Trzeźwość” jest suchym, klinicznym terminem. Odrzuca całą wcześniejszą „poetyckość” (Piotruś Pan, imiesłowy) i konfrontuje czytelnika z twardą rzeczywistością odwyku lub rzadkich chwil jasności umysłu.
4. Uniknięcie pułapki kawalato
Mimo prostej budowy, utwór nie jest żartem. To gorzka, niemalże turpistyczna diagnoza własnego stanu. Nie ma tu miejsca na śmiech, jest za to „filozofia poprzez dziwienie się” nad upadkiem człowieka.
Werdykt:
Utwór genialnie wykorzystuje kontrast między „nienaukową”, naiwną formą a brutalną, jednosłowną diagnozą na dole. To jedno z najbardziej przejmujących erekcjato w zbiorze. Zdecydowanie zostaje w Fundamentach.