Ignacy Krasicki
: 2006-09-07, 19:31
SEN
ÂŚniło mi się, żem wóz, a to mara broi,
Budzę się, wozu nie ma, tylko dyszel stoi.
NIE MOÂ?NA
Ignacy z imienia, Krasicki z nazwiska,
Swą panią najpokorniej za kolano ściska.
ÂŚcisnąłbym i wyżej... może za kolano...
Jednak, na nieszczęście, nam to zakazno.
Zresztą, jam ksiądz, a pani pobożna:
Nie można!
ÂŚniło mi się, żem wóz, a to mara broi,
Budzę się, wozu nie ma, tylko dyszel stoi.
NIE MOÂ?NA
Ignacy z imienia, Krasicki z nazwiska,
Swą panią najpokorniej za kolano ściska.
ÂŚcisnąłbym i wyżej... może za kolano...
Jednak, na nieszczęście, nam to zakazno.
Zresztą, jam ksiądz, a pani pobożna:
Nie można!