Ty zawsze byłeś niczym Anioł,
najpierw mówiłeś – proszę panią,
prawiłeś o Raju, rozkoszach…
a ja w szlafroczku i bamboszach,
chłonęłam Ciebie ciałem całym,
w naszym zamkniętym świecie małym.
Kochaliśmy się długo skrycie,
aż na świat przyszło nowe życie,
rosnące nam na chwałę bożą,
aż stało się dzieweczką hożą.
Od zawsze byliśmy pobożni,
w stosunku do dziecka ostrożni,
wpajałam jej już od młodości,
przeróżne świata zawiłości.
Gdy się córeczka rozwinęła,
pragnęła wiedzieć, skąd się wzięła,
bez bajek o pszczółkach, motylkach,
- „jak radziła kumpelka Lilka”.
Mówię jej – córciu ukochana,
mamy wielkiego ojca-pana,
który wytęża wszystkie siły,
byśmy w luksusach się pławiły.
On jest nadzieją i przyszłością,
traktujmy go z wielką godnością.
od kilku lat jest w delegacji…
Gdy kiedyś wróci, z tych „wakacji”,
bądź nam nadzieją, dobrą wróżką,
powiedz mu ojcze, dygnij nóżką,
mimo, że się po świecie włóczy,
on pierwszy mówić Cię nauczył
proszę księdza
Oddelegowany erekcjato
- fobiak
- Posty: 15989
- Rejestracja: 2006-08-12, 07:01
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Oddelegowany erekcjato
tu zrypales i prosze w awersacji nie pasuje, bo kazdy inny mogl ja tego nauczyc, molgles zostawic "ksiadz"Gacek pisze: 2025-12-31, 06:19 powiedz mu ojcze, dygnij nóżką,
mimo, że się po świecie włóczy,
on pierwszy mówić Cię nauczył
tnje
dajcie zyc grabarzom
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości