Ty zawsze byłeś niczym Anioł,
najpierw mówiłeś – proszę panią,
prawiłeś o Raju, rozkoszach…
a ja w szlafroczku i bamboszach,
chłonęłam Ciebie ciałem całym,
w naszym zamkniętym świecie małym.
Kochaliśmy się długo skrycie,
aż na świat przyszło nowe życie,
rosnące nam na chwałę bożą,
aż stało się dzieweczką hożą.
Od zawsze byliśmy pobożni,
w stosunku do dziecka ostrożni,
wpajałam jej już od młodości,
przeróżne świata zawiłości.
Gdy się córeczka rozwinęła,
pragnęła wiedzieć, skąd się wzięła,
bez bajek o pszczółkach, motylkach,
- „jak radziła kumpelka Lilka”.
Mówię jej – córciu ukochana,
mamy wielkiego ojca-pana,
który wytęża wszystkie siły,
byśmy w luksusach się pławiły.
On jest nadzieją i przyszłością,
traktujmy go z wielką godnością.
od kilku lat jest w delegacji…
Gdy kiedyś wróci, z tych „wakacji”,
bądź nam nadzieją, dobrą wróżką,
powiedz mu ojcze, dygnij nóżką,
mimo, że się po świecie włóczy,
on pierwszy mówić Cię nauczył
proszę księdza
Oddelegowany erekcjato
Oddelegowany erekcjato
tu zrypales i prosze w awersacji nie pasuje, bo kazdy inny mogl ja tego nauczyc, molgles zostawic "ksiadz"Gacek pisze: 2025-12-31, 06:19 powiedz mu ojcze, dygnij nóżką,
mimo, że się po świecie włóczy,
on pierwszy mówić Cię nauczył
tnje
dajcie zyc grabarzom
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości