Zamiast wtulać tu głupoty,
połknąłem proszki na poty.
wziąłem rower - namaściłem,
na rurkę dziewczę wsadziłem,
tak jedziemy... dziewczę blade...
Kurcze! Ja na damce jadę
Jest mi niezmiernie miło,
(z wrażenia chodzę krzywo!),
uśmiecha mi się liczko,
że chcesz być miłośniczką
starego zgreda - Gacka,
co w tańcu się nie... cacaka,
o cipkę jest szalony...
Anno! Jam zaszczycony!
Podniecajmy się nawzajem
(idę się ciupeńkę najem)
na rurkę Cię dziewczę biorę
(ustalimy czas i porę)
a gapiów mam wszystkich w dupie!
Biegnę drugi rower kupię