Erekcjato ornitologiczne

szlifiernia erekcjato lub dzial ostateczny dla rebusoto, tnje, pow, kawalato, w celu dokonania poprawki nalezy zwrocic sie do moderatora
borowik

Erekcjato ornitologiczne

Post autor: borowik »

Gil i trznadel toczą spory
Żuraw wziął się za amory
Rzecze jeden, drugi na to
Nie, to bocian poczuł lato

Wszędzie toki, wszędzie śpiewy
Gęś bernikla oraz mewy
Wydziobują kaczkom pióra
Wiwat ptaszki, wiwat, hura

Bieży chyłkiem kuropatwa
Bażant w trawie się tam gmatwa
Sokół łowy swe zaczyna
Piękna każda jest ptaszyna.































szczególnie na półmisku
Margot

Post autor: Margot »

Okrutniku, jadłeś jakieś ptaszki w swoich podróżach? Zdaje się, że miałeś okazję poznać różne dziwne kuchnie...
borowik

Post autor: borowik »

Hmm.. Nie przypominam sobie jakiegoś szczególnie egzotycznego ptaka, którego jedliśmy na wyjeździe. Pamiętam confit z kaczki, którą zamówiliśmy w Versailles pod Paryżem. Później w podobny sposób przyrządziliśmy perliczkę. I była jeszcze smaczniejsza.

Osobiście natomiast specjalizuję się w przyrządzeniu gęsi po staropolsku. Tajemnica tkwi w zamoczeniu ptaka w solance na 24h, a potem zostawienie na pół doby w lodówce, w majeranku. Oczywiście piec kilka godzin w nie najwyższej temperaturze ok. 180 c. w jabłkach, wędzonych lub suszonych śliwkach i pomarańczach lub mandarynkach.

:)
Margot

Post autor: Margot »

Łał! Mięsko tej gęsi musi być przepyszne po takim potraktowaniu. Spróbuję podążyć za Twoim przepisem i dam Ci znać, jak było.
borowik

Post autor: borowik »

Spróbuj, spróbuj. Polecam. Gąska jak największa, bo i tak przeszło połowa się wytopi.
Wojciech Graca

Post autor: Wojciech Graca »

Ciekawa treść. Królestwo ptaków - jak i każde inne, opiera się na pochłanianiu. Dopiero na poziomie naszego królestwa, gdzie obecne są różne formy tzw. kultury, czyli gdzie świadomość, a więc każdy przejaw instynktu, myśli, popędu etc. materializuje się w dziele, oprócz pochłaniania zaczęliśmy tworzyć, nie zaś reprodukować.
Na pólmisku i cały ten ceremoniał pochłaniania jest niesamowity, a jednak jest dla nas codziennoscią, ale co to znaczy dla nas ? A w skali <7mld. Możemy sobie dalej obserwować gęsi, komunikować się asynchronicznie na złotym tle, pracować i mieć czym się wysrać na drugi dzień i ogólnie mieć dużo na głowie aż po grób. Tacy najedzeni i syci, mamy czym pierdzieć, więc nic dziwnego, że każdy chce wtargnąć w ten świat.
Margot

Post autor: Margot »

Lubię, Wojtku, Twoje mówienie wprost i do bólu szczerze.
Pozdrawiam serdecznie.
M.
piecuszek

Post autor: piecuszek »

Jednak wolę obserwować ptaszki, niż je zajadać.
Zaskoczyłaś, a o to chyba chodzi w erekcjato:)
Pozdrawiam:)

[ Dodano: 2020-06-30, 12:16 ]
Jeszcze dodam, że ciut bym popracowała nad interpunkcją i zlikwidowała wielkie litery na początku każdego wersu, jeśli nie występują po kropce.
"Bażant w trawie się tam gmatwa"
może tak: bażant w trawie gdzieś się gmatwa* aby zaimek zwrotny stał przy czasowniku.
"Sokół łowy swe zaczyna"
może pozbyć się archaicznego swe* i dać łowy znów zaczyna*?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość