ścierali się jak kamienie w rwącej wodzie
jego pewność dojrzewała
w cieniu jej najsłabszych stron
znosiła tygodniową gamę kobiecych perfum na ubraniu
głuche telefony cudze kolczyki apaszki
którymi swój teren znaczyły co śmielsze samice
przetrwała lubieżne spojrzenia na przechodzące pośladki
przeżyła romantyczne wieczory okraszane bekaniem
przy piwie chipsach i telewizji sportowej
przekonała się że tak właśnie wygląda
prawdziwy mężczyzna i została przy nim
Jedno z lepszych erekcjato jakie ostatnio udało mi sie przeczytać.. Dobry tekst, ciekawa awersacja. Przy tym jest to erekcjato, które wymusza na czytelniku zadanie sobie kilku zasadniczych pytań. Choćby - jak żyć, by być i/a nie tracić chwil?
Tych pytań jest więcej i co ważniejsze są one tak postawione, że każdy sam musi znaleźć odpowiedź.
lila, mea culpa.
tak rzadko daje ocene, ze kiedy nadeszla ta chwila, polecialam z jedynka zamiast dziesiatka, sorry.
wladnych w tej materii prosze o uwzglednienie mojej pomylki.
no nie wiem, z tego co slyszalem to lesbijka sie nie zostaje, nia sie trzeba urodzic, a jesli sie nia juz urodzilo to "on" pod tym adresem nie ma co szukac
nie pasowala by wtedy awersacja. bi to hm taka mieszanka hetero i les wg mnie , z reszta nie znam sie , chodzilo tu przede wszystkim o dozgonna i nieodwracalną niechec do facetów , i takie jest glowne przeslanie tekstu .
Znam jedną panią, która po prawie półwiecznym i do tego 'owocnym' obcowaniu z panami powiedziała ostatnio, ze tak ją zniechecili do siebie że postanowila zostać lesbijka.
Odnośnie tytułu - lila a może erekcjato bez wyjścia, erekcjato braku wyboru, erekcjato konieczności albo erekcjato wymuszonej decyzji ?
Zresztą niezaleznie od tytułu, jest to bardzo dobre erekcjato.
anty-czka pisze:Znam jedną panią, która po prawie półwiecznym i do tego 'owocnym' obcowaniu z panami powiedziała ostatnio, ze tak ją zniechecili do siebie że postanowila zostać lesbijka.
no to masz pojecie takie samo jak i ta pani, dyskusja cnotliwych o ruchaniu