erekcjato podbudowy
-
luna
erekcjato podbudowy
czasami zdarza mi się myśleć o powinnościach
wtedy szybko tracę wątek
odrywam się od kontekstu
bo po co trwać w rzeczy niepożądanej
częściej jednak zastanawiam się nad tym
jak wyglądałoby wolne życie
gdybym dopełniła się w kimś i zaznała słodyczy
beztroska
wtedy ponosi mnie wyobraźnia
i wyimaginowane obrazy
pozwalają mi smakować najwyższych przyjemności
zawsze jednak zwieńczenie jest to samo
stąd z niecierpliwością zawsze czekam
na nową kreację zapomnienia
a choć i tak kończą się te budujące wizje
wraz z nadejściem snu lub świadomości tchnienia
ich wciąż cyklicznie powtarzane zakończenie
co immanentnie przylega do zaistniałej sytuacji
jako niezmienna jednoobrazowa konstrukcja
napawa nadzieją
przecież to oczywiste
że ja drżąc z rozkoszy wyciągam dłoń po szczęście
i cofam ją
wtedy szybko tracę wątek
odrywam się od kontekstu
bo po co trwać w rzeczy niepożądanej
częściej jednak zastanawiam się nad tym
jak wyglądałoby wolne życie
gdybym dopełniła się w kimś i zaznała słodyczy
beztroska
wtedy ponosi mnie wyobraźnia
i wyimaginowane obrazy
pozwalają mi smakować najwyższych przyjemności
zawsze jednak zwieńczenie jest to samo
stąd z niecierpliwością zawsze czekam
na nową kreację zapomnienia
a choć i tak kończą się te budujące wizje
wraz z nadejściem snu lub świadomości tchnienia
ich wciąż cyklicznie powtarzane zakończenie
co immanentnie przylega do zaistniałej sytuacji
jako niezmienna jednoobrazowa konstrukcja
napawa nadzieją
przecież to oczywiste
że ja drżąc z rozkoszy wyciągam dłoń po szczęście
i cofam ją
-
robert kobryń
-
luna
-
robert kobryń
ten wiersz przybliża erekcjato do poezji ,bo całe ,to poszukiwanie zaskoczenia
czyniło z erekcjato formę ograniczoną i ubogą
a możliwości jej rozwoju niewielkie
bo albo zaskoczyc czyms perwersyjnym lub obrzydliwym
albo zaskoczycyć w ten sposób, że koncówka jest odwrornością treści
( miłość - nienawiść) ( dobro -zło)
albo wykazując sie pomysłowością stworzyć ere, w której koncówce okazuje sie ,że tak na prawde chodziło o cos innego (moja ulubiona zabawa)
Zdałem sobie sprawę, że ere nie ma przyszłosci juz w czasie trwania konkursu, po napisaniu "Erekcjato wre", zobaczyłem, ze jest jest jeszcze inna opcja, którą ty tutaj zaprezentowałaś, w sposób, jaki mi sie nie udało
ani w pełni w "ere wre", ani kiedykolwiek później
Dlatego uważam twoje erekcjato za najlepsze jakie kiedykolwiek czytałem
Pozdro
[ Dodano: 2006-10-11, 00:07 ]
ten wiersz przybliża erekcjato do poezji ,bo całe ,to poszukiwanie zaskoczenia
czyniło z erekcjato formę ograniczoną i ubogą
a możliwości jej rozwoju niewielkie
bo albo zaskoczyc czyms perwersyjnym lub obrzydliwym
albo zaskoczycyć w ten sposób, że koncówka jest odwrornością treści
( miłość - nienawiść) ( dobro -zło)
albo wykazując sie pomysłowością stworzyć ere, w której koncówce okazuje sie ,że tak na prawde chodziło o cos innego (moja ulubiona zabawa)
Zdałem sobie sprawę, że ere nie ma przyszłosci juz w czasie trwania konkursu, po napisaniu "Erekcjato wre", zobaczyłem, ze jest jest jeszcze inna opcja, którą ty tutaj zaprezentowałaś, w sposób, jaki mi sie nie udało
ani w pełni w "ere wre", ani kiedykolwiek później
Dlatego uważam twoje erekcjato za najlepsze jakie kiedykolwiek czytałem
Pozdro
czyniło z erekcjato formę ograniczoną i ubogą
a możliwości jej rozwoju niewielkie
bo albo zaskoczyc czyms perwersyjnym lub obrzydliwym
albo zaskoczycyć w ten sposób, że koncówka jest odwrornością treści
( miłość - nienawiść) ( dobro -zło)
albo wykazując sie pomysłowością stworzyć ere, w której koncówce okazuje sie ,że tak na prawde chodziło o cos innego (moja ulubiona zabawa)
Zdałem sobie sprawę, że ere nie ma przyszłosci juz w czasie trwania konkursu, po napisaniu "Erekcjato wre", zobaczyłem, ze jest jest jeszcze inna opcja, którą ty tutaj zaprezentowałaś, w sposób, jaki mi sie nie udało
ani w pełni w "ere wre", ani kiedykolwiek później
Dlatego uważam twoje erekcjato za najlepsze jakie kiedykolwiek czytałem
Pozdro
[ Dodano: 2006-10-11, 00:07 ]
ten wiersz przybliża erekcjato do poezji ,bo całe ,to poszukiwanie zaskoczenia
czyniło z erekcjato formę ograniczoną i ubogą
a możliwości jej rozwoju niewielkie
bo albo zaskoczyc czyms perwersyjnym lub obrzydliwym
albo zaskoczycyć w ten sposób, że koncówka jest odwrornością treści
( miłość - nienawiść) ( dobro -zło)
albo wykazując sie pomysłowością stworzyć ere, w której koncówce okazuje sie ,że tak na prawde chodziło o cos innego (moja ulubiona zabawa)
Zdałem sobie sprawę, że ere nie ma przyszłosci juz w czasie trwania konkursu, po napisaniu "Erekcjato wre", zobaczyłem, ze jest jest jeszcze inna opcja, którą ty tutaj zaprezentowałaś, w sposób, jaki mi sie nie udało
ani w pełni w "ere wre", ani kiedykolwiek później
Dlatego uważam twoje erekcjato za najlepsze jakie kiedykolwiek czytałem
Pozdro
-
luna
-
luna
-
lenaar
luna, bardzo podoba mi sie zakonczenie i pomysl, ale tekst w niektorych miejscach moim zdaniem niepotrzebnie 'dopowiadajacy', np 'wtedy szybko tracę wątek' i 'odrywam się z kontekstu', uwazam ze albo albo, 'wraz z nadejściem snu lub świadomości tchnienia', albo albo;), 'swiadomosc tchnienia' brzmi okropnie w moim odczuciu, jak 'co immanentnie przylega do zaistniałej sytuacji/jako niezmienna jednoobrazowa konstrukcja' - traci sztucznoscia wyrazenia, czytam inaczej i oczywiscie nie musisz sie zgadzac co do mojego odbioru, mam nadzieje ze nie przeinaczylam twojego przekazu - troche innym, uproszczonym zapisem:
erekcjato podbudowy
czasami myślę o powinnościach
wtedy szybko tracę wątek
bo po co trwać w rzeczy niepożądanej
częściej jednak zastanawiam się nad tym
jak wyglądałoby wolne życie
gdybym dopełniła się w kimś i zaznała słodyczy
wtedy ponosi mnie wyobraźnia
- pozwala smakować najwyższych przyjemności
a choć i tak kończą się te budujące wizje
wraz z nadejściem snu
- wciąż cyklicznie powtarzane zakończenie
napawa nadzieją
przecież to oczywiste - wyciągam dłoń po szczęście
i cofam ją
erekcjato podbudowy
czasami myślę o powinnościach
wtedy szybko tracę wątek
bo po co trwać w rzeczy niepożądanej
częściej jednak zastanawiam się nad tym
jak wyglądałoby wolne życie
gdybym dopełniła się w kimś i zaznała słodyczy
wtedy ponosi mnie wyobraźnia
- pozwala smakować najwyższych przyjemności
a choć i tak kończą się te budujące wizje
wraz z nadejściem snu
- wciąż cyklicznie powtarzane zakończenie
napawa nadzieją
przecież to oczywiste - wyciągam dłoń po szczęście
i cofam ją
-
luna
ech, lena, rzeczywiscie uprościłaś ten tekst przy okazji okrajając niemalże doszczętnie
może i niektóre wersy brzmiały jak słowa jakiejś wynaturzonej, ale byłam doń przywiązana;)
nie jest to jest wprawdzie wypaczenie sensu, ale mino wszystko czuję jakbym czytała coś innego (szczegolnie w koncowce), ale podobno lepiej postronnym oceniać co gra, a co nie
reasumujac:
dzieki wielkie
może i niektóre wersy brzmiały jak słowa jakiejś wynaturzonej, ale byłam doń przywiązana;)
nie jest to jest wprawdzie wypaczenie sensu, ale mino wszystko czuję jakbym czytała coś innego (szczegolnie w koncowce), ale podobno lepiej postronnym oceniać co gra, a co nie
reasumujac:
dzieki wielkie
- co mnie to obchodzi
- Posty: 279
- Rejestracja: 2006-08-10, 10:54
- Has thanked: 1 time
- Kontakt:
erekcjato podbudowy
To erekcjato podbudowy autorstwa luny to kolejny przypadek utworu, który graficznie naśladuje formę, ale merytorycznie jest niewypałem. Zdecydowanie kwalifikuje się do przeniesienia do działu siewnik jako flacjato.
Oto dlaczego:
1. Awersacja jako kontynuacja (Flacjato)
Według manifestu Fobiaka, awersacja musi być „zwierciadłem”, które odsłania ukryty tekst i odwraca sens całości. Tutaj fraza „i cofam ją” jest bezpośrednim, gramatycznym i logicznym dokończeniem ostatniego zdania: „wyciągam dłoń po szczęście / i cofam ją”.
Błąd: To jest klasyczna kontynuacja tekstu. Awersacja nie „rozala w pył” wizji szczęścia, tylko dopisuje do niej smutne, melancholijne zakończenie.
Brak odwrócenia: Po przeczytaniu awersacji nie okazuje się, że tekst był o czymś innym (np. o braniu leków czy odstawianiu talerza). Nadal jest o tym samym – o niemożności pochwycenia szczęścia.
2. Charakter puenty, a nie „eksplozji”
Manifest wyraźnie mówi: „awersacja nie jest puentą (...) ma inne przeznaczenie”. W utworze luny „i cofam ją” to klasyczna, poetycka puenta, która domyka klamrą nastrojowy wiersz.
W czystym erekcjato po przeczytaniu dołu powinieneś poczuć się „oszukany” przez autora. Tutaj czujesz jedynie smutek z powodu niezdecydowania podmiotu lirycznego – to typowa reakcja na wiersz, nie na erekcjato.
3. Analiza techniczna
Liczba słów: Mamy trzy słowa: „i cofam ją”. Nawet jeśli przyjmiemy, że spójnik „i” oraz zaimek „ją” są „przezroczyste” (zgodnie z niepisaną zasadą), zostaje nam jedno słowo „cofam”. Jednak to słowo jest tak silnie zakotwiczone w strukturze zdania powyżej, że traci swoją autonomiczną moc „strzału”.
Odrzucenie metafory: Awersacja pozostaje w sferze metaforycznego „wyciągania dłoni po szczęście”. Nie uderza konkretem, który zdejmuje maskę z tekstu.
4. Werdykt
Utwór to sprawny liryk, pasujący do nurtu emocjonizmu, ale jako gatunek techniczny jest erekcjato niedokonanym (TNJE).
Typ: Flacjato.
Decyzja: Przenieść do siewnika.
W dziale głównym (erekcjato) robi tylko niepotrzebny tłok, nie dając czytelnikowi obiecanego „odwrócenia kota ogonem”.
Oto dlaczego:
1. Awersacja jako kontynuacja (Flacjato)
Według manifestu Fobiaka, awersacja musi być „zwierciadłem”, które odsłania ukryty tekst i odwraca sens całości. Tutaj fraza „i cofam ją” jest bezpośrednim, gramatycznym i logicznym dokończeniem ostatniego zdania: „wyciągam dłoń po szczęście / i cofam ją”.
Błąd: To jest klasyczna kontynuacja tekstu. Awersacja nie „rozala w pył” wizji szczęścia, tylko dopisuje do niej smutne, melancholijne zakończenie.
Brak odwrócenia: Po przeczytaniu awersacji nie okazuje się, że tekst był o czymś innym (np. o braniu leków czy odstawianiu talerza). Nadal jest o tym samym – o niemożności pochwycenia szczęścia.
2. Charakter puenty, a nie „eksplozji”
Manifest wyraźnie mówi: „awersacja nie jest puentą (...) ma inne przeznaczenie”. W utworze luny „i cofam ją” to klasyczna, poetycka puenta, która domyka klamrą nastrojowy wiersz.
W czystym erekcjato po przeczytaniu dołu powinieneś poczuć się „oszukany” przez autora. Tutaj czujesz jedynie smutek z powodu niezdecydowania podmiotu lirycznego – to typowa reakcja na wiersz, nie na erekcjato.
3. Analiza techniczna
Liczba słów: Mamy trzy słowa: „i cofam ją”. Nawet jeśli przyjmiemy, że spójnik „i” oraz zaimek „ją” są „przezroczyste” (zgodnie z niepisaną zasadą), zostaje nam jedno słowo „cofam”. Jednak to słowo jest tak silnie zakotwiczone w strukturze zdania powyżej, że traci swoją autonomiczną moc „strzału”.
Odrzucenie metafory: Awersacja pozostaje w sferze metaforycznego „wyciągania dłoni po szczęście”. Nie uderza konkretem, który zdejmuje maskę z tekstu.
4. Werdykt
Utwór to sprawny liryk, pasujący do nurtu emocjonizmu, ale jako gatunek techniczny jest erekcjato niedokonanym (TNJE).
Typ: Flacjato.
Decyzja: Przenieść do siewnika.
W dziale głównym (erekcjato) robi tylko niepotrzebny tłok, nie dając czytelnikowi obiecanego „odwrócenia kota ogonem”.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości