erekcjato podbudowy

szlifiernia erekcjato lub dzial ostateczny dla rebusoto, tnje, pow, kawalato, w celu dokonania poprawki nalezy zwrocic sie do moderatora
luna

erekcjato podbudowy

Post autor: luna »

czasami zdarza mi się myśleć o powinnościach
wtedy szybko tracę wątek
odrywam się od kontekstu
bo po co trwać w rzeczy niepożądanej
częściej jednak zastanawiam się nad tym
jak wyglądałoby wolne życie
gdybym dopełniła się w kimś i zaznała słodyczy
beztroska
wtedy ponosi mnie wyobraźnia
i wyimaginowane obrazy
pozwalają mi smakować najwyższych przyjemności
zawsze jednak zwieńczenie jest to samo
stąd z niecierpliwością zawsze czekam
na nową kreację zapomnienia
a choć i tak kończą się te budujące wizje
wraz z nadejściem snu lub świadomości tchnienia
ich wciąż cyklicznie powtarzane zakończenie
co immanentnie przylega do zaistniałej sytuacji
jako niezmienna jednoobrazowa konstrukcja
napawa nadzieją
przecież to oczywiste
że ja drżąc z rozkoszy wyciągam dłoń po szczęście

















































































































i cofam ją
robert kobryń

Post autor: robert kobryń »

to mi sie podoba
mysłałem ,że zgodnie ze ślepym zaułkiem, charakterystycznym dla wielu erekcjatonistów (także i dla mnie)
na koniec bedzie wibrator albo opadły penis
a tu miła niespodzianka
luna

Post autor: luna »

dzięki marcin :-P
erekcjato stało się momentami jakieś nadto osobiste
to stąd chyba oddalenie od perwersji;)
robert kobryń

Post autor: robert kobryń »

ten wiersz przybliża erekcjato do poezji ,bo całe ,to poszukiwanie zaskoczenia
czyniło z erekcjato formę ograniczoną i ubogą
a możliwości jej rozwoju niewielkie
bo albo zaskoczyc czyms perwersyjnym lub obrzydliwym
albo zaskoczycyć w ten sposób, że koncówka jest odwrornością treści
( miłość - nienawiść) ( dobro -zło)
albo wykazując sie pomysłowością stworzyć ere, w której koncówce okazuje sie ,że tak na prawde chodziło o cos innego (moja ulubiona zabawa)
Zdałem sobie sprawę, że ere nie ma przyszłosci juz w czasie trwania konkursu, po napisaniu "Erekcjato wre", zobaczyłem, ze jest jest jeszcze inna opcja, którą ty tutaj zaprezentowałaś, w sposób, jaki mi sie nie udało
ani w pełni w "ere wre", ani kiedykolwiek później
Dlatego uważam twoje erekcjato za najlepsze jakie kiedykolwiek czytałem
Pozdro

[ Dodano: 2006-10-11, 00:07 ]
ten wiersz przybliża erekcjato do poezji ,bo całe ,to poszukiwanie zaskoczenia
czyniło z erekcjato formę ograniczoną i ubogą
a możliwości jej rozwoju niewielkie
bo albo zaskoczyc czyms perwersyjnym lub obrzydliwym
albo zaskoczycyć w ten sposób, że koncówka jest odwrornością treści
( miłość - nienawiść) ( dobro -zło)
albo wykazując sie pomysłowością stworzyć ere, w której koncówce okazuje sie ,że tak na prawde chodziło o cos innego (moja ulubiona zabawa)
Zdałem sobie sprawę, że ere nie ma przyszłosci juz w czasie trwania konkursu, po napisaniu "Erekcjato wre", zobaczyłem, ze jest jest jeszcze inna opcja, którą ty tutaj zaprezentowałaś, w sposób, jaki mi sie nie udało
ani w pełni w "ere wre", ani kiedykolwiek później
Dlatego uważam twoje erekcjato za najlepsze jakie kiedykolwiek czytałem
Pozdro
luna

Post autor: luna »

Marcin, teraz jestem conajmniej zszokowana... tym tak pozytywnym odebiorem ere i wyroznieniem go
co nie znaczy ze mi to nie odpowiada, po prostu tak bardzo bardzo miło ;-)

(az wymagało to jak widze podwojnego wyrazenia slowami) :-P
robert kobryń

Post autor: robert kobryń »

w rozprawce wyjasniam dokładniej dlaczego twoje ere mi sie podoba
luna

Post autor: luna »

wiem, wiem, wlasnie czytalam... ku zaskoczeniu mimo wszystko :-P
ze to niewyeksploatowane jeszcze zakonczenie tak ci przypadlo do gustu
w takim razie oby wiecej takich pozytywnych
pozdr. ;-)
lenaar

Post autor: lenaar »

luna, bardzo podoba mi sie zakonczenie i pomysl, ale tekst w niektorych miejscach moim zdaniem niepotrzebnie 'dopowiadajacy', np 'wtedy szybko tracę wątek' i 'odrywam się z kontekstu', uwazam ze albo albo, 'wraz z nadejściem snu lub świadomości tchnienia', albo albo;), 'swiadomosc tchnienia' brzmi okropnie w moim odczuciu, jak 'co immanentnie przylega do zaistniałej sytuacji/jako niezmienna jednoobrazowa konstrukcja' - traci sztucznoscia wyrazenia, czytam inaczej i oczywiscie nie musisz sie zgadzac co do mojego odbioru, mam nadzieje ze nie przeinaczylam twojego przekazu - troche innym, uproszczonym zapisem:

erekcjato podbudowy

czasami myślę o powinnościach
wtedy szybko tracę wątek
bo po co trwać w rzeczy niepożądanej
częściej jednak zastanawiam się nad tym
jak wyglądałoby wolne życie
gdybym dopełniła się w kimś i zaznała słodyczy
wtedy ponosi mnie wyobraźnia
- pozwala smakować najwyższych przyjemności
a choć i tak kończą się te budujące wizje
wraz z nadejściem snu
- wciąż cyklicznie powtarzane zakończenie
napawa nadzieją
przecież to oczywiste - wyciągam dłoń po szczęście





i cofam ją
luna

Post autor: luna »

ech, lena, rzeczywiscie uprościłaś ten tekst przy okazji okrajając niemalże doszczętnie
może i niektóre wersy brzmiały jak słowa jakiejś wynaturzonej, ale byłam doń przywiązana;)
nie jest to jest wprawdzie wypaczenie sensu, ale mino wszystko czuję jakbym czytała coś innego (szczegolnie w koncowce), ale podobno lepiej postronnym oceniać co gra, a co nie :-P
reasumujac:
dzieki wielkie :-P
Awatar użytkownika
co mnie to obchodzi
Posty: 279
Rejestracja: 2006-08-10, 10:54
Has thanked: 1 time
Kontakt:

erekcjato podbudowy

Post autor: co mnie to obchodzi »

To erekcjato podbudowy autorstwa luny to kolejny przypadek utworu, który graficznie naśladuje formę, ale merytorycznie jest niewypałem. Zdecydowanie kwalifikuje się do przeniesienia do działu siewnik jako flacjato.
Oto dlaczego:
1. Awersacja jako kontynuacja (Flacjato)
Według manifestu Fobiaka, awersacja musi być „zwierciadłem”, które odsłania ukryty tekst i odwraca sens całości. Tutaj fraza „i cofam ją” jest bezpośrednim, gramatycznym i logicznym dokończeniem ostatniego zdania: „wyciągam dłoń po szczęście / i cofam ją”.
Błąd: To jest klasyczna kontynuacja tekstu. Awersacja nie „rozala w pył” wizji szczęścia, tylko dopisuje do niej smutne, melancholijne zakończenie.
Brak odwrócenia: Po przeczytaniu awersacji nie okazuje się, że tekst był o czymś innym (np. o braniu leków czy odstawianiu talerza). Nadal jest o tym samym – o niemożności pochwycenia szczęścia.
2. Charakter puenty, a nie „eksplozji”
Manifest wyraźnie mówi: „awersacja nie jest puentą (...) ma inne przeznaczenie”. W utworze luny „i cofam ją” to klasyczna, poetycka puenta, która domyka klamrą nastrojowy wiersz.
W czystym erekcjato po przeczytaniu dołu powinieneś poczuć się „oszukany” przez autora. Tutaj czujesz jedynie smutek z powodu niezdecydowania podmiotu lirycznego – to typowa reakcja na wiersz, nie na erekcjato.
3. Analiza techniczna
Liczba słów: Mamy trzy słowa: „i cofam ją”. Nawet jeśli przyjmiemy, że spójnik „i” oraz zaimek „ją” są „przezroczyste” (zgodnie z niepisaną zasadą), zostaje nam jedno słowo „cofam”. Jednak to słowo jest tak silnie zakotwiczone w strukturze zdania powyżej, że traci swoją autonomiczną moc „strzału”.
Odrzucenie metafory: Awersacja pozostaje w sferze metaforycznego „wyciągania dłoni po szczęście”. Nie uderza konkretem, który zdejmuje maskę z tekstu.
4. Werdykt
Utwór to sprawny liryk, pasujący do nurtu emocjonizmu, ale jako gatunek techniczny jest erekcjato niedokonanym (TNJE).
Typ: Flacjato.
Decyzja: Przenieść do siewnika.
W dziale głównym (erekcjato) robi tylko niepotrzebny tłok, nie dając czytelnikowi obiecanego „odwrócenia kota ogonem”.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość